Wszystko wskazuje, że rynek lotów Szardża – Kraków przechodzi fazę nasycenia się. W wysokim okresie sezonu letniego, Air Arabia zrealizuje „tylko” po 10 rotacji tygodniowo.
Kraków i Małopolska stały się niezwykle popularne wśród Arabów za sprawą linii lotniczych flydubai, które zadebiutowały w Balicach 8 kwietnia 2018 roku. Na atrakcyjność destynacji rezonował filmik wrzucony w media społecznościowe, w którym Emiratka pokazała deszczowe i pokryte chmurami, ale pełne zieleni Zakopane – sytuacja, której mieszkańcy państw Zatoki Perskiej – z wyłączeniem regionów Abha w Arabii Saudyjskiej i Salalah w Omanie – nie mogą na co dzień uświadczyć.
Linie lotnicze z Dubaju szybko zwiększyły podaż lotów, a sukces przewozowy (także finansowy) połączeń hybrydowego przewoźnika dostrzegła krajowa i ościenna konkurencja, która obrała sobie Kraków za cel w dalszym rozwoju sieci tras. Lider wśród regionalnych portów lotniczych w Polsce wzbogacił swoje portfolio operacyjne o przewoźników:
Air Arabia,
flynas i
Jazeera Airways.
Odważną ofertę zaoferował krajowy konkurent
flydubai – Air Arabia. Podaż linii lotniczych z siedzibą i bazą w Szardży, które uruchomiły połączenia do i z Krakowa 15 czerwca 2024 roku, początkowo miała wynosić trzy połączenia w tygodniu, lecz wysoki popyt wywołał zwiększenie częstotliwości operacji, a bezpośrednie połączenie zyskało status codziennego. Potem podaż systematycznie rosła, osiągając
szczyt w wysokim okresie sezonu letniego 2025, kiedy na trasie realizowano 16 rotacji tygodniowo.
Wszystko wskazuje jednak na to, że rynek lotów Szardża – Kraków uległ nasyceniu, gdyż – jak wynika z analizy systemu sprzedażowego Air Arabia – emiracki niskokosztowiec (w zatokowym rozumieniu tego terminu) zamierza wykonywać w szczycie letnich przewozów – okres od 1 lipca do 31 sierpnia – „tylko” 10 rotacji tygodniowo. Dwa połączenia dziennie będą dostępne we wtorki, środy i niedziele.